Jak ktoś mnie wpuszcza do łazienki i jeszcze zanim zdejmę buty mówi:
„Panie, pralka pierze, ale śmierdzi” – to ja już mniej więcej wiem, co zobaczę.
Serwisuję pralki we Wrocławiu od kilku lat i to jest jeden z najczęstszych tematów.
Nie awaria, nie błąd, tylko zapach. Taki… wilgotny, stęchły. Czasem „jak piwnica”.
I dobra wiadomość jest taka, że najczęściej to nie jest nic poważnego.
Zła – że zapach sam nie zniknie, jeśli się z nim nic nie zrobi.
O co właściwie chodzi z tym smrodem
Pralka to ciepłe, wilgotne miejsce. Idealne warunki dla osadu, bakterii i pleśni.
Woda, resztki proszku, płynu, brudu z ubrań – wszystko to gdzieś zostaje.
Na początku nic nie czuć.
Po miesiącach wychodzi zapach.
A potem klient mówi, że pranie pachnie gorzej po wyjęciu niż przed.
To nie znaczy, że pralka jest „zepsuta”.
Po prostu nigdy nie jest czyszczona tam, gdzie naprawdę trzeba.
Co najczęściej jest przyczyną (z życia, nie z instrukcji)
Z mojej praktyki wygląda to zwykle tak:

1. Pranie ciągle na niskich temperaturach
30–40°C, kapsułki, eco, szybkie programy.
Niby oszczędnie, ale osad się odkłada i nie ma kiedy się „wypalić”.
2. Płyn do płukania
Miękkie ręczniki, fajny zapach… i tłusta warstwa w pralce.
To jest pożywka dla bakterii. Najczęściej właśnie stąd bierze się zapach.
3. Brudna szuflada na proszek
Wygląda niewinnie, a w środku bywa czarna od nalotu.
Woda przez nią przepływa przy każdym praniu.
4. Kołnierz (ta guma przy drzwiach)
Klasyk. W fałdach woda, włosy, piach, skarpetki dzieci.
Mało kto tam zagląda.
5. Zamykana pralka po praniu
Wilgoć zostaje. I robi swoje.
Co możesz sprawdzić i zrobić samemu
Bez narzędzi, bez rozkręcania, bez stresu.
1. Zrób jedno porządne pranie na 90°C
Pusta pralka. Bez ubrań.
Możesz dodać specjalny środek do czyszczenia albo zwykły proszek.
To często już dużo zmienia.
2. Wyjmij szufladę na proszek
Da się ją wyjąć w każdej pralce.
Ciepła woda, szczoteczka, 5 minut roboty.
Jak śmierdzi – to masz winowajcę.
3. Wyczyść gumę przy drzwiach
Rozchyl ją ręką. Zobacz, co tam siedzi.
Szmatka + ciepła woda + trochę detergentu wystarczy.
4. Po praniu zostaw uchylone drzwi i szufladę
Nie na oścież. Wystarczy trochę.
To naprawdę robi różnicę.
5. Ogranicz płyn do płukania
Albo lej połowę. Albo używaj rzadziej.
Ubrania i tak będą miękkie.

Czego lepiej nie robić
Tu parę rzeczy, które widzę po „internetowych poradach”, a potem naprawiam skutki:
- Nie lej octu do każdej pralki
Czasem OK, czasem niszczy uszczelki. Zależy od modelu. - Nie mieszaj chemii na chybił trafił
Soda + coś + coś jeszcze = nie zawsze dobry pomysł. - Nie rozkręcaj pralki, jeśli nie wiesz co robisz
Zapach rzadko siedzi tam, gdzie trzeba od razu grzebać śrubokrętem.
Kiedy lepiej wezwać serwis
Jeśli:
- zapach wraca po czyszczeniu,
- czuć go najbardziej przy praniu,
- w filtrze pompy jest dramat,
- pralka ma kilka lat i nigdy nie była czyszczona „od środka”.
Wtedy często potrzebne jest:
- czyszczenie układu wodnego,
- sprawdzenie grzałki,
- rozebranie elementów, do których normalnie nie ma dostępu.
Tego już lepiej samemu nie robić.
Nie dlatego, że „się nie da”, tylko łatwo coś uszkodzić i zrobić sobie drożej.
Na koniec, po ludzku
Śmierdząca pralka to nie wstyd.
To po prostu efekt tego, jak dziś pierzemy.
W większości przypadków da się to ogarnąć bez serwisu.
Czasem wystarczy jedno gorące pranie i mycie szuflady.
A jeśli nie – to też normalne.
Od tego są fachowcy. Ja po prostu wolę, żebyś najpierw spróbował sam, a nie od razu dzwonił.
Bo dobra pralka to taka, o której się nie myśli.
Ma prać. I nie śmierdzieć.
